Pod koniec ubiegłego miesiąca, dokładnie 28 marca br., wyruszył pierwszy pociąg do Europy z dotychczas objętego ścisłą kwarantanną miasta Wuhan w Chinach.

To właśnie w Wuhan odnotowano pierwszy przypadek koronawirusa, który rozlał się następnie na cały świat. W tym mieście odnotowano ¾ wszystkich przypadków śmiertelnych w Chinach w wyniku choroby COVID-19, wywołanej przez koronawirusa SARS-CoV-2.

Skład, jadący Nowym Jedwabnym Szlakiem (Trans China Route), docelowo zmierza do Duisburga (Niemcy). Odnowienie trasy kolejowej na linii Wuhan-Duisburg to kolejny krok Chin w stronę odbudowy gospodarki po pandemii COVID-19. Jest to optymistyczny i budujący znak, sygnalizujący gasnącą epidemię w Państwie Środka. Ponadto wczoraj w Wuhan przywrócono komunikację miejską, uruchomiono pociągi osobowe i otwarto bramki na autostradach. Miasto znajdowało się w kompletnej izolacji przez 76 dni.

Niestety ze skutkami wirusa zmagają się obecnie inne kontynenty, w tym Europa, gdzie brakuje środków medycznych. Pierwszy po odnowieniu linii pociąg z Wuhan dostarczy aż 166.4 tony środków ochronnych do walki z pandemią.

Całkowity skład pociągu to 50 kontenerów 40-stopowych, w których poza środkami ochronnymi przewożona jest m.in. elektronika, światłowody, części samochodowe oraz materiały naprawcze do infrastruktury kolejowej. Ładunek z pomocą medyczną dla Europy znajduje się w 19 kontenerach.

Zaledwie 4 dni od wyruszenia z Wuhan, pociąg był już na granicy Chin i Kazachstanu (stacja Dostyk), gdzie nastąpił przeładunek składów z normalnotorowych na szerokotorowe. Dalsza część trasy to Rosja, Białoruś i Polska. W Małaszewiczach składy ponownie zostaną przeładowane na normalnotorowe i wyruszą do Niemiec, aby 12 kwietnia dotrzeć docelowo do Duisburga. Towary transportowane pierwszym pociągiem z Wuhan mają zostać dostarczone do Polski, Czech, Węgier, Niemiec i Francji.